Ważne ogłoszenie

Sandra Buerger i jej uczeń Alexander Smith badają bakteryjny skład probiotyków.

16 stycznia 2018
TwitterFacebook

to świetny czas na bycie bakterią.

od ponad wieku bakterie są określane jako nikczemne cielesne najeźdźcy w żołądkowym, wywołującym gorączkę dramacie chorób zakaźnych. Naukowcy zdają sobie sprawę, że bakterie też mogą grać dobrych facetów. Pożyteczne bakterie jelitowe—a są ich biliony w typowym ludzkim układzie pokarmowym-pomagają trawić i wydobywać składniki odżywcze ze wszystkiego, co jemy, a także mogą wypędzić złe bakterie, które powodują, że chorujemy.

to wielki pomysł stojący za półką pełną „probiotycznych” suplementów w lokalnej aptece lub sklepie spożywczym. Producenci twierdzą, że te tabletki (lub żelki lub sproszkowane opakowania napojów) zawierają miliardy żywych bakterii. Niektórzy lekarze zalecają, aby pacjenci przyjmowali je, gdy są przepisywane antybiotyki o szerokim spektrum działania, które usuwają dobre i złe bakterie, a miliony konsumentów kupują je, mając nadzieję na ulgę w problemach żołądkowo-jelitowych lub wsparcie ogólnego dobrego stanu zdrowia. Ale czy suplementy rzeczywiście zawierają to, co obiecują etykiety i jak porównać je do sfermentowanych produktów spożywczych, takich jak kombucha lub zupa miso, które również są pełne mikrobów?

Sandra Buerger, wykładowca nauk przyrodniczych i matematyki w Boston University’s College of General Studies, i Alexander Smith (CGS’ 19), wspierani przez grant z Center for Interdisciplinary Teaching & Learning, chcieli się dowiedzieć. (Yemi Osayame, CAS ’ 19, dołączył do projektu tej jesieni.) Udali się więc do apteki, zapełnili Koszyki na zakupy i przynieśli probiotyczny łup do laboratorium Buergera. Tam otworzyli pigułki, rozcieńczali bakteryjny proszek w środku, a mieszankę nanosili na naczynia Petriego. Ponieważ butelki z probiotykami określają, jakie szczepy bakterii są w środku, Buerger i Smith przygotowali potrawy zgodnie z preferencjami tych gatunków. Potem czekali, aby zobaczyć, co wzrośnie.

do tej pory ich wstępne wyniki, które mają nadzieję opublikować w przyszłości, zgadzają się dość dobrze z tym, co jest reklamowane na butelkach z pigułkami. „Liczby z naszych metod były nieco niższe niż te, które podano na pudełku”, mówi Buerger, ” ale na pewno są tam żywe bakterie.”

jednak, mówi Buerger, z perspektywy bakterii, warunki wewnątrz pigułki są mniej niż idealne. „Są one wepchnięte do małej kapsułki pigułki, i mogą być szczęśliwsi w niektórych innych płynów, gdzie mają więcej miejsca do wzrostu.”

aby dowiedzieć się, czy bakterie są” szczęśliwsze ” gdzie indziej, Buerger postanowił przetestować tabletki przeciwko popularnym napojom fermentowanym, które naturalnie zawierają dobre bakterie. Zaczęła od zupy miso i octu jabłkowego, a następnie dodała Kombuchę, sfermentowaną herbatę, na sugestię przyjaciela, który warzy napój w domu. Następnie Smith powtórzył proces platerowania próbek i hodowli bakterii.

kolonie bakteryjne wyhodowane z kombuchy (smak nieokreślony).

wyniki wyglądały bardzo różnie od dostępnych bez recepty probiotyków, mówi Smith. Podczas gdy bakterie z pigułek skolonizowały czyste białe koła, naczynia pokryte sfermentowanymi potrawami kwitły w kolorowych, nieuporządkowanych plam. Buerger i Smith użyją sekwencjonowania genów do identyfikacji konkretnych szczepów bakterii wewnątrz sfermentowanej żywności, ale mówią, że jest już jasne, że żywność ma większą różnorodność bakterii niż probiotyki bez recepty.

ta różnorodność sprawia, że konsumentom trudno jest dokładnie wiedzieć, co dostają, gdy wkładają do zupy miso, a także wprowadza niebezpieczeństwo zanieczyszczenia. Ale, mówi Buerger, może dać fermentowanej żywności przewagę nad bardziej jednorodnych probiotyków aptecznych. „Zdrowy zbiór bakterii jelitowych nie jest jednym rodzajem bakterii. To wiele rodzajów bakterii, więc może istnieć potencjalne korzyści zdrowotne wynikające z większej różnorodności”, mówi. Jest również możliwe, że różnorodność może pomóc bakteriom rozwijać się. „Bakterie cały czas oddziałują ze sobą. Niektóre z tych związków są antagonistyczne, ale innym razem rozmawiają ze sobą i współpracują.”

następnym krokiem jest sprawdzenie, czy wszystkie te bakterie rzeczywiście przedostają się przez układ trawienny do jelita cienkiego. „Tak naprawdę martwi nas to, jak przetrwają podróż przez żołądek”, mówi Buerger. „W żołądku nie ma zbyt wielu bakterii, ponieważ ma tak wysoki poziom kwasowości. Ale gdy pokarm przemieści się przez jelita, to właśnie tam bakterie będą mogły mieć najwięcej akcji.”Tam bakterie pomagają organizmowi wytwarzać witaminy, rozkładać pokarmy i zapobiegać wprowadzaniu się „złych” bakterii, takich jak te, które powodują zatrucia pokarmowe.

aby dowiedzieć się, co się stanie, gdy dobre bakterie znikną z włazu, Buerger i Smith budują sztuczny żołądek, który „strawi” pigułki probiotyczne, ubijając je kwasem solnym, chlorkiem potasu i chlorkiem sodu, głównymi składnikami soku żołądkowego, który pomaga rozkładać pokarm w żołądku. (Próbki sfermentowanych napojów trafią do przepuszczalnego opakowania zamiast kapsułki pigułki.) Po kilku godzinach naukowcy usuną próbki i sprawdzą zdrowie bakterii w środku, mówi Buerger: „czy oni wciąż żyją? Czy jest ich więcej gotowych do uprawy? Czy jest wystarczająco dużo, aby zmienić układ trawienny?”

ostatecznie Buerger mówi, że ma nadzieję, że badania pomogą lekarzom i konsumentom dokonać bardziej świadomych wyborów na temat probiotyków dostępnych bez recepty i opartych na żywności. I chociaż zawsze należy porozmawiać z lekarzem przed rozpoczęciem nowego suplementu, zwłaszcza jeśli jesteś poważnie chory lub osłabiony układ odpornościowy, Buerger mówi, że zazwyczaj nie zaszkodzi dać probiotyki spróbować. „Nie sądzę, że zaszkodzi ci dodatkowy jogurt”, mówi.

Explore Related Topics:

  • Microbiology & Molecular Biology

You might also like

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.